Bardzo spodobało mi się tworzenie scrapowych fartuszków, więc dosyć szybko skusiłam się na zrobienie kolejnego. Tym razem powstał fartuszek-zawieszka z kalendarzem. Do fartuszka można dokleić również magnes (wariant lodówkowy) lub dokleić małą tekturową podpórkę (kalendarz-stojaczek). W tej wersji zmodyfikowałam sposób zamocowania wstążki (wiązanie po bokach jest identyczne jak w prawdziwym fartuchu).
Kalendarzyk powstał z myślą o pewnej sympatycznej, bardzo zdolnej i twórczej Babeczce, w jej ulubionych kolorkach. Niespodzianka dotarła już do adresatki,więc mogę zaprezentować na blogu .


Przy okazji zgłaszam fartuszkowy kalendarz na wyzwanie #9 w Diabelskim Młynie. Temat wyzwania to KALENDARZ na 2011 rok (jedyny warunek - kalendarz musi mieć 12 miesięcy).
*
Koniecznie muszę się z Wami podzielić moją radością, którą sprawił niesamowity prezent od Annaszy. Te cudowności to cieplutka chusta, mitenki do kompletu oraz dwa fantastycznie wydziergane kwiatki do ozdobienia.



Komplet jest wręcz bajeczny i niestety ani jedno zdjęcie nie jest w stanie oddać w pełni jego uroku. Wykonanie perfekcyjne, z wielką dbałością o każdy szczególik. Dla mnie Annasza to mistrzyni wszelkich robótek szydełkowych i na drutach. Prezenty są u mnie już od kilku dni... nadal zachwyca każdy detal i wciąż jestem pod wielkim wrażeniem...czasami ciężko wyrazić w słowach to co się czuje... Aniu z całego serca jeszcze raz serdecznie Ci dziękuję:)) Jeśli chcecie obejrzeć inne fantastyczne prace Annaszy zapraszam tutaj (klik).
*
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)) Colorina